Twoja droga do wolności z widokiem na morze

Mam dla Ciebie coś wyjątkowego - nowo wybudowany dom w Osłoninie z przecudnym widokiem na morze. Dlaczego wyjątkowego? Dlatego, że jest to jeden z pierwszych domów, które udało się wybudować w tym miejscu i z pewnością pierwszy, który można kupić. Dom nie jest mój, tylko mojego sąsiada, który jest budowniczym i prowadzi wiele inwestycji, ale nie ma teraz zbyt wiele czasu, by szukać na niego klientów, dlatego sprzedaję go grzecznościowo, w jego imieniu. Nie pobieram od klientów żadnej prowizji, bo nie mam licencji, dzięki temu możesz go kupić bez pośredników.
Wiadomo jak to jest obecnie w nieruchomościach, trzeba nastawiać bilboardów, wykupić banery w internecie, bo ludzie przebierają, węsząc podstęp i zdzierstwo, w efekcie to kosztuje nie tylko kupę szmalu, ale i poświęconego czasu. Ja jednak uważam, że to jest dobry towar i do tego w dobrej cenie, który ludzie znajdą, jak tylko pojawi się rzetelna informacja na ten temat. Pomagam zatem jemu i im tym ogłoszeniem, bo jak ja budowałem, on sporo mi pomógł przy budowie, stąd ja chcę mu pomóc przy sprzedaży. Inwestycja ta nie jest rozreklamowana, moi znajomi w 3mieście nawet nie wiedzieli, że takie miejsce przy morzu w ogóle istnieje! Ze swojej strony liczę na to, że jak już będziesz podpisywał akt notarialny ;) to wspomnisz, że to ja Cię znalazłem, przez co sąsiad będzie wiedział, jaka forma reklamy jest naprawdę skuteczna a i może ja uzyskam jakieś względy. Ja W razie zainteresowania przybliżę Ci temat, lub oprowadzę po okolicy, bo tu sam mieszkam. 3 lata temu kupiliśmy z żoną od niego ziemię i postawiliśmy swój własny, gdyż zakochaliśmy się w tym pięknym krajobrazie przeprowadzając się tu z Wrocławia. Wybudowaliśmy wprawdzie nieco większy i z bajerami, ale koszt razem z działką wyszedł taki sam jak tego gotowego. Cena 695 000 złotych jest oczywiście do negocjacji, ale musisz mieć dobre argumenty, bo koszty budowy w takim miejscu są po prostu wysokie (wszystko musiało tu dojechać, ktoś musiał utwardzić drogę, podciągnąć wodociąg itp.
Ponieważ, jak powiadają, o atrakcyjności nieruchomości świadczą 3 rzeczy: lokalizacja, lokalizacja i lokalizacja, nie będę rozpisywał się o samym domu, który jest widoczny na zdjęciach. Wystarczy tylko, jak powiem, że na materiałach nie było oszczędzania. Dość wskazać schody i taras z kamienia naturalnego. Skupię się za to na otoczeniu. Kilka słów o samej miejscowości. Osłonino jest jedną z nielicznych wsi nad polskim morzem (nie wiem jak w zachodniopomorskim) położonych bezpośrednio przy linii brzegowej. Przeważnie tereny mieszkalne oddziela od polskich plaż pas lasu lub wydm, co niweczy bezsporny atut jakim jest widok. Tak jest od Jastrzębiej Góry przez Karwię aż po Łebę, także praktycznie cała Gdynia (w której najlepsze plaże w Orłowie i Redłowie są niestety z racji morfologii terenu słabo nasłonecznione) oraz spora część Gdańska ma tak zalesione wybrzeże, reszta to centrum miasta, tereny przemysłowe lub hałaśliwe plaże wokół sopockiego mola, Jelitkowa czy Brzeźna, gdzie i ceny idą w miliony.
Tu jest inaczej, bezpośrednio nad Zatoką Pucką w sąsiedztwie rezerwatu Beka obejmującego nadmorskie solniska dające schronienie wielu unikatowym gatunkom zwierząt, głównie ptaków, możemy znaleźć niewielkie, prawie zupełnie dzikie plaże, na których będziemy czasem i w sezonie zupełnie sami! Wyjątkowym atutem samego domu jest położenie na jedynym dopuszczającym możliwość zabudowy (i jedynym w ogóle) wzgórzu pomiędzy rzeką Redą, a Władysławowem, dającym przepiękny panoramiczny widok na zatokę, półwysep od Kuźnicy począwszy a na Helu skończywszy, Rewę, Gdynię oraz Rumię. W nocy świetnie widać światła wszystkich tych miejscowości, a lornetką można oglądać co prezydent robi w rezydencji w Juracie:) Jednocześnie miejsce jest na tyle ustronne, że nikt z wioski się tu nie zapuszcza, co daje gwarancję ciszy, spokoju, niemalże intymności w kontakcie z nieskalaną przyrodą. I to wszystko w tak niewielkiej odległości od 3miasta! Mimo położenia na uboczu miejsce jest dość dobrze skomunikowane z aglomeracją. Do pobliskiego Mrzezina wiedzie 1km utwardzonej drogi przez las, lub dołem wzdłuż klifu. W Mrzezinie znajduje się spory market spożywczo-przemysłowy lokalnego przedsiębiorcy, sklep budowlany, kościół oraz stacja kolejowa, w której z częstotliwością poza sezonem kursuje co 1-2h nowoczesny szynobus w kierunku Helu/Gdyni (w sezonie pociągi kursują co godzinę, także w nocy). W samym Osłoninie znajduje się również przystanek PKS którym można dojechać do Pucka/Rumi. W tym roku ukończona została wreszcie droga Kazimierz-Mrzezino, która pozwala dojechać samochodem do obwodnicy trójmiejskiej w 25 minut przez Kosakowo i Pogórze. I to nie gnając na złamanie karku, tylko jadąc w padającym śniegu 60 km/h. Wczoraj zmierzyłem ten czas z zegarkiem w ręku. Przy ładnej pogodzie spokojnie w 20 minut. Droga ta jest jednocześnie mało znaną alternatywą wiodącą na półwysep, która pozwala ominąć korki w Redzie. Co więcej droga ta jest nawet w sezonie mało obciążona, co pozwala dojechać do Gdyni również bez korków, nawet w godzinach porannych, czego nie można powiedzieć o dojazdach ul. Hutniczą z Rumi. Sam jeżdże codziennie samochodem do Gdańska Wrzeszcza i zajmuje mi to godzinę bez żadnego piractwa. Tyle samo co SKMką z Rumi. Jest to kolejny niewątpliwy atut tego regionu jako miejsca do życia. W rejonie nie rozwinęła się turystyka, częściowo ze względu na obostrzenia prawne (rezerwat na łąkach), jak i płytką zatokę (metr głębokości 100 m od brzegu), która kiedyś była mocno zamulona. Obecnie woda zmieniła się bardzo na korzyść po przesunięciu rury spustowej z oczyszczalni w Dębogórzu 2km w morze, oraz przez wypłukaną sól z nowopowstałego podziemnego zbiornika gazu Kosakowo. Wszystko to razem sprawia, że tereny te nie zostały "rozdrapane na pniu" przez budujących, a jednocześnie wzrastają w swojej atrakcyjności. Zatoka Pucka, ze względu na silne wiatry, oraz płytką wodę jest jednym z najlepszych miejsc do uprawiania wind i kite surfingu oraz żeglarstwa lodowego w Europie! Pobliskie wzgórze upodobali sobie również paralotniarze, ze względu na duży niezabudowany teren ze sporą różnicą wysokości oraz walory estetyczne. Wady miejsca. Wspomniany 1km drogi gruntowej utwardzonej do asfaltu.
Brak kanalizacji (istnieje tylko projekt). Bardzo silne wiatry (najlepsza strefa wiatrowa w Polsce), co z kolei można przekuć w zaletę i postawić przydomową elektrownię wiatrową i mieć tani prąd, sam taką postawiłem. No i relatywnie słaby transport publiczny, chociaż bliskość stacji kolejowej na uczęszczanej linii (oj, niewiele ich już zostało w pomorskim) bije to miejsce na głowę w porównaniu z różnymi Bolszewami, Leśniewami, Kołeczkowami, Baninami itp. Ktoś powie: kolej metropolitalna. Ale tej jeszcze... nie ma. A ileż to czai się pomiędzy ustami a brzegiem pucharu! Wyspa Spichrzów istnieje zrewitalizowana w pięknych wizualizacjach od jakichś 10 lat! Obietnice trzeba zawsze podzielić przez co najmniej dwa. Co się tyczy Banina, tu również znajduje się lotnisko (w pobliskim Kosakowie), które jest obecnie lotniskiem wojskowym przeznaczonym do przekształcenia w lotnisko pasażerskie (w fazie projektu). W chwili obecnej nie jest to uciążliwe (nad Osłoninem przelatuje średnio może 1 samolot dziennie i 1 helikopter). Dla większych i mniejszych chłopaków frajda, bo czasem nawet wyląduje, na pewno nie można tego porównać do startujących co godzinę pasażerskich z Rębiechowa, aczkolwiek w przyszłości może być gorzej. Zawsze to jednak lotnisko w pobliżu i może będzie się dało z niego w przyszłości polatać gdzieś po kraju, jak już PKP ostatecznie wyzionie ducha. A zatem wada i zaleta zarazem.
Nie czarujmy się, nie jest to miejsce dla wygodnickich mieszczuchów, sopockich imprezowiczów, lub ludzi szukających jakiegoś taniego mieszkaniowego kompromisu w Rumi, czy Redzie. Jest to miejsce dla ludzi, który borykanie się z kaprysami dzikiej przyrody (lisy biegające po trawniku) nie jest obce, dla ludzi odważnych, lub po prostu ludzi wolnych. Pamietaj, Osłonino to nie inwestycja, Osłonino to styl życia. Bo czyż może być lepsze miejsce na dorastanie dziecka? Plastikowa zjeżdżalnia jest niczym w porównaniu do obserwacji czapli, czy kormoranów w ich naturalnym środowisku.
Gdzież w Polsce mając relatywnie niewielką sumę pieniędzy będziesz mógł posiadać własną łódź i cumować ją sobie prawie "pod oknami", a nie w gorączkowym znoju wciągać ją po sezonie na przyczepę razem ze stadem różnych bubków w gdyńskiej marinie po jedynej pochylni? Może nawet śmigać nią do pracy do trójmiasta! Gdzież będziesz mógł na poranną kąpiel wskoczyć prosto do morza?
Co kupisz za te 695 tysięcy? 100 metrowe mieszkanie we Wrocławiu z widokiem na epicentrum niczego, lub podobny mrówkowiec, ciesząc się przy tym, że dostałeś gratis 20m tarasu, lub miejsce w hali garażowej? Jeżeli myślisz o domu i bierzesz po uwagę Kosakowo, Pierwoszyno, Mechlinki, to pamiętaj, że tam lądujesz w środku hermetycznej społeczności i to wiąże się z rozmaitymi problemami - musisz się wkupić w łaski. Jeżeli wylądujesz w Rumi, czy Redzie, bo "miasto", to pamiętaj, że to są miasta tylko z nazwy, Rumia powstała jako sypialnia Gdyni dla stoczniowców, który nie pomieścili się w blokach na Grabówku, czy Leszczynkach. Tak powstało osiedle Rumia Janowo. Toteż nic dziwnego, że życie nocne Kalisza to przy tym jest Vegas, a wszystko koncentruje się tu wokół obszczanego dworca, maca, czy ciastoramy. Tu i tu nie uświadczysz dobrodziejstw miasta, a w Osłoninie przynajmniej nie ma tyle elementu. Znajomego budowę w Rumi okradali z 10 razy, u nas nie zginął nawet jeden pręt. Więc trzy razy się zastanów, czy warto płacić za działkę 2 razy tyle co nad samym morzem po to, by zajść z buta do maca, czy galerii (położonej zresztą także wokół niczego konkretnego), albo jeździć SKMką w wagonie "dla pijących"? Takie blade są Twoje marzenia? Czy może pójść za gustem Jana III Sobieskiego, który w oddalonym o 3km od Osłonina Rzucewie wybudował pałac dla siebie i swojej Marysieńki? Opisałem ci garść informacji i wrażeń, które ja musiałem zdobyć samemu i zdobyłem dopiero po 2-3 latach pobytu tutaj. To są sprawy, o których nie wspomni ci żaden tzw. deweloper gdy będzie Ci wciskał "super okazję za małe pieniądze". Pamiętaj, nie ma nic za darmo, ale możesz znaleźć dla siebie coś, co wykorzystasz tylko ty i przez to dla ciebie będzie miało dużą wartość, za którą nie przepłacisz, bo jednocześnie machniesz ręką na inne rzeczy. Po co piwoszowi sprzed TV wiatr we włosach? Zapewne po nic, dla niego liczy się blisko Biedronka. Dla żeglarza, paralotniarza, czy prawdziwego humanisty, to są benefity nieocenione. Tylko w ten sposób możesz zyskać, bo na rynku nieruchomości nie ma "okazji". Rezygnując z czegoś, co i tak masz gdzieś dostając w zamian coś, czego próżno szukać gdzie indziej. Okazje to są jak wywalają starą kolekcję bluzek w butiku, wyprodukowaną za miskę ryżu, a nie przy sprzedaży czegoś budowanego przez parę lat przy ogromnym nakładzie kosztów, biurokratycznych barier i zszarganych nerwów.Wybór należy do ciebie, jeżeli wolisz piwo i galerianki, otwórz kolorowy prospekt i zamieszkaj na "osiedlu z aquaparkiem" tylko nie zdziw się, jak w jacuzzi wylądujesz z grubasem z dołu, na trawniku wdepniesz w psią kupę, a na blokowej gazetce wyczytasz, że wzrosła opłata abonamentowa za konserwację anteny, a ty pozostawiłeś wózek dla dziecka w miejscu niedozwolonym i został on usunięty na koszt właściciela...
Wiadomo, że to nie jest lazurowe wybrzeże, tylko polska wieś, gdzie potrafi przypizgać jesienną pluchą, ale z drugiej strony.. jesteś tu u siebie i jest tu tak samo pięknie, choć może nie tak ekstrawagancko. Zadzwoń pod 509381143, to umówimy się na kielicha u nas na tarasie. I pamiętaj: szlachcic w zagrodzie - równy wojewodzie!

© Wojciech Marchaj 2005    Powered by Free Site Templates


Podoba Ci któraś z powyższych stron? Chciałbyś mieć podobną? Zrobię taką stronę dla Ciebie!