Wiatraczek na kilka tysięcy watt



zaklęcie:

Kliknij, by obejrzeć galerię modelu Ejka i modelu Ewa,
oraz film z Ejką i Ewą w akcji.

Tutaj możesz obejrzeć skróconą wersję prezentacji z peczakczy w kwietniu 2010 roku w Gdańsku,
a tu obejrzeć film z tego wydarzenia.



Zubożony opłacaniem rachunków za energię od monopolisty postanowiłem, odgrzewając swe stare energetyczne zainteresowania, zbudować jej darmowe źródło, wykonując przy okazji ćwiczenie z zakresu mocy powyżej 1 kW, gdyż "te małe nigdy mnie nie kręciły" jak to już kiedyś słyszałem. W trakcie tego projektu, który przerodził się w quasi pracę inżynierską (bronioną przed dość wymagającą jednoosobową komisją - sobą samym), postawiłem sobie pewne założenia, które trzeba mieć na uwadze zastanawiając się nad dokonaniem takich a nie innych wyborów, mianowicie miała to być możliwie najprostsza maszyna elektryczna o dużej mocy, zatem całe sterowanie jest mechaniczne, lub elektromechaniczne, a podejście do materiałów jest "lepsze stare grube niż nowe cienkie", to znaczy zaprzeczenie chińskiego. W prezentacji tej przy pomocy 66-ciu ilustrowanych slajdów pokażę krok po kroku, na własnym przykładzie, jak dysponując pustym polem, samochodem z przyczepką kwartalnym urlopem i sumą 10.000 PLN w portfelu wybudować własne, przyjazne naturze, wolne od urzędniczych łapsk i przede wszystkim niewyczerpywalne źródło energii o mocy 3 kilowatów. Nie wierzycie? To liczcie! Zaczynamy.

Opracowanie to jest jest chronione prawami autorskimi i nie może być powielane w celach zarobkowych bez mojej zgody, natomiast można wykorzystać zgromadzoną tu wiedzę na własny użytek. W celu uzyskania dostępu skontaktuj się ze mną via e-mail.



© Wojciech Marchaj 2005    Powered by Free Site Templates


Podoba Ci któraś z powyższych stron? Chciałbyś mieć podobną? Zrobię taką stronę dla Ciebie!